Tag Archive : Kotula

Agnieszka Mastalerz-Madej wiceprzewodniczącą Nowej Lewicy

Agnieszka Mastalerz – Madej – członkini Zarządu Stowarzyszenia Spójnik, socjaldemokratka, działaczka na rzecz praw kobiet wiceprzewodniczącą Nowej Lewicy w województwie Zachodniopomorskim!

Gratulacje!

Katarzyna Kotula współprzewodniczącą Nowej Lewicy

Członkini Stowarzyszenia Spójnik, Katarzyna Kotula posłanka na Sejm RP – posłanka, której drogę do Sejmu utorowała walka o prawa kobiet w powiatowej Polsce, od wielu lat zaangażowana w działania związane z obroną praw człowieka oraz na rzecz osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin została współprzewodniczącą Nowej Lewicy w województwie Zachodniopomorskim!

Gratulacje!

Kongres Nowej Lewicy

Już jutro, 9 października, będzie miał miejsce Kongres Nowej Lewicy, nowej partii powstałej z połączenia dotychczasowego Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Wiosny. Droga do tego Kongresu była bardzo długa i wyboista – zarówno przez warunki zewnętrzne, jak epidemia uniemożliwiająca normalne zazwyczaj kontakty międzyludzkie, jak i wewnętrzne – naturalne sentymenty i obawy, a także rywalizację i poszukiwanie miejsca dla siebie w nowej organizacji. Nie można także zapominać o próbach „przyjaznej” ingerencji ze strony innych partii, które mają oczywiście prawo obawiać się rosnącej w siłę Lewicy.

Miejmy jednak nadzieję, że Kongres będzie dokładnie tym, czym chcielibyśmy żeby był – świętem ludzi połączonych wspólnym celem. Różniących się w szczegółach, o odmiennych charakterach, osobowościach oraz biografiach, ale zebranych razem by natchnąć ducha w nową partię na Lewicy. Zamknąć ostatecznie przejściowy okres reorganizacji i przejść do właściwej działalności na rzecz wszystkich Polek i Polaków. Uwolnić ogromny potencjał, jaki niosą w sobie organizacje progresywne, stanąć na czele zmian, do jakich to społeczeństwo – w odróżnieniu od zramolałych polityków – dawno już dojrzało, i zmienić wspólnie oblicze kraju. Tego kraju – nie innych, do których często polscy obywatele są zmuszeni emigrować, by uciec przed opresją obecnej władzy, oraz tej Ziemi – czeka nas fundamentalne dla naszej egzystencji zadanie walki z kryzysem klimatycznym. Tylko Lewica dostrzega złożoność tych problemów, jedynie Lewica nie mami i nie oszukuje Polek i Polaków, że nic się nie dzieje albo że wszystko jest pod kontrolą. Tylko Lewica ma rozwiązania tych problemów, a nie tylko obietnice rozwiązań.

Nie pozwólmy więc, by – nasze drobne w gruncie rzeczy ambicje i spory – wpłynęły na naszą zdolność do realizacji tych wielkich zadań, lecz zjednoczmy się we wspólnej pracy na rzecz przyszłości naszej i tych, którzy nas kiedyś zastąpią. To jest nasza odpowiedzialność. I to też może być powód do zasłużonej dumy i satysfakcji – na tym Kongresie Nowej Lewicy będziemy mieli stworzyć jeden zespół, wyłonić drużynę, która po latach prawicowej degrengolady będzie stanowić nową jakość, otworzy nowy rozdział w polskiej polityce i wykona krok naprzód w dziele transformacji polskiego zaścianka w silne, nowoczesne, europejskie państwo.

Życzymy więc wszystkim delegatkom i delegatom jutrzejszego Kongresu, by mając na uwadze ten wielki cel odnowy wspólnej Polski, roztropnie i z wzajemną życzliwością dokonali dzieła zjednoczenia oraz wyłonienia spośród siebie takich reprezentantek i reprezentantów, którzy skutecznie nas ku temu poprowadzą.

Wbrew pozorom, Lewica jest dziś bardziej zjednoczona

Organizowany przez Stowarzyszenie Spójnik Festiwal Lewicy w Rzeszowie odbył się w dniach 31.07-1.08 w siedzibie rzeszowskiej Nowej Lewicy. Za nami dwa dni debat, spotkań merytorycznych i integracyjnych. Dyskusje o polityce, sprawach gospodarczych i społecznych. Rozmowy o ochronie środowiska naturalnego i przyszłości edukacji w Polsce, działalności związków zawodowych oraz aktywizmie młodzieży i osób LGBT.

Festiwal Lewicy w Rzeszowie stał się już wspomnieniem: ciekawym formacyjnie, optymistycznym, jakby od niechcenia zaprzeczającym kreowanym przez media konfliktom na Lewicy czy apokaliptycznym wizjom rozpadu formacji. Do Rzeszowa, miasta leżącego w sercu jednego z najbardziej konserwatywnych polskich regionów przyjechali działacze Nowej Lewicy, Lewicy Razem, OPZZ, ZNP, niepartyjne osoby lewicowe, związane organizacjami pozarządowymi, ekolodzy i niezaangażowani politycznie sympatycy lewicy. 

Różnice, które na poziomie Twittera i liberalnych mediów zwiastują ostateczną klęskę formacji lewicowych i rychłe wchłonięcie ich elektoratu  przez jeszcze dość mgliste „lewe skrzydło” Platformy, w bezpośredniej konfrontacji na przyjaznym gruncie, okazują się jedynie interesującym tematem rozmów z pełnym szacunkiem wszystkich na różnorodność poglądów wewnątrz lewicowych środowisk.

To co pomoże Lewicy zawalczyć o przyszłość (klimatyczną, młodych, pracowników, mniejszości, wykluczonych, pozostawionych za burtą), to świadomość tego, że idzie nowe: nowe pokolenie, nowe wyzwania, nowe zagrożenia. Nie będzie powrotu do polityki ciepłej wody w kranie, neoliberalnych paradygmatów, zwasalizowania instytucji (coraz bardziej topniejącemu) autorytetowi Kościoła.

W Rzeszowie tematy dyskusji na panelach toczyły zarówno wokół bieżących problemów (edukacja), zagrożeń przyszłości (ekologia, klimat) zahaczając o przeszłość (kwestie odzyskania lewicowej  historii  i etosu) jak i dotykały najbardziej praktycznych form lewicowej działalności (związki zawodowe, działalność na trudnych terenach). Nagle, tu na dole, na ścianie wschodniej pojawiła się lepsza perspektywa: wiara, że można zbudować szklane domy i świeckie, równościowe państwo niepozostawiające nikogo za burtą. Trzeba ustać i współpracować w ramach różnorodności . 

Nie unikniemy sporów: ani programowych, ani tych o władzę i wpływy, ale warto pamiętać, że więcej nas łączy niż dzieli. Kiedy w czerwcu 2019 powstawało Stowarzyszenie Spójnik, wspólne listy lewicy w wyborach parlamentarnych, a co za tym idzie powrót lewicy do Sejmu było jedynie marzeniem: takim w zasięgu ręki, ale wymagającym trudnej współpracy i dialogu. Dwa lata później mamy trzeci największy klub w polskim parlamencie, a wchodzący w dorosłość wyborcy coraz częściej mają poglądy progresywne i deklarują chęć głosowania na Lewicę. 

Lewica przechodzi obecnie burzliwy okres, jest wiele napięć na górze – ale na dole potrafimy rozmawiać, dyskutować, a potem wspólnie świętować, niezależnie od przynależności partyjnej, frakcyjnej czy jej braku.

Tekst opublikowany pierwotnie w wPunkt, autorstwa Patrycji Pawlak – Kamińskiej.

Festiwal Lewicy

Dlaczego Festiwal Lewicy?

Jesteśmy różni – pochodzimy z odległych miejsc, z różnych organizacji, albo w ogóle działamy sami. Każdy z nas ma swoją specjalizację. Niektórzy z nas zajmują się ekologią, inni działają na rzecz lokalnej wspólnoty. Część z nas widzi swoją aktywność w ramach jednej z partii politycznych, pozostali wolą postawić na oddolną aktywność obywatelską. Są wśród nas socjaldemokraci czy socjaliści, niektórzy określają się jako liberałowie, są też ci, którzy wręcz unikają jakiejkolwiek etykietki. Czasem się ze sobą zgadzamy, a czasami nie.

Jesteśmy różni, ale jednak podobni. Przede wszystkim – chcemy uczynić świat lepszym. Nie zadowala nas stwierdzenie, że „zawsze tak było”, „dobrze jest, jak jest” czy też „niedasie”. Konserwatywna wizja świata, gdzie panuje „naturalny i niezmienny porządek rzeczy” jest nam obcy. Działamy racjonalnie – opierając się na postępie nauki, a nie negując ją, kierujemy się rozumem – nie boimy się iść wbrew utartym poglądom. To wszystko jednak robimy z jednej przyczyny – humanizmu, miłości do człowieka. Niezależnie od tego, w co wierzy, jakiej jest narodowości, płci, jakim językiem mówi i kogo kocha. Wszyscy jesteśmy takimi samymi ludźmi i dla nich (i dla swych bliskich, dla siebie) ten wysiłek podejmujemy. Spotykamy się na Festiwalu, gdyż razem możemy więcej. Ekolodzy, związkowcy, działacze na rzecz mniejszości, politycy i aktywiści, każdy w swojej działce i wszyscy wspierając się nawzajem. Chcemy się poznać, chcemy porozmawiać, chcemy pokazać innym, że nie są sami.

Dlatego właśnie Festiwal Lewicy. Dla tych, którzy chcą czegoś więcej.

Prawa kobiet na Pojezierzu Drawskim

Kobiety z mniejszych miast: czyli jak walczyć o prawa kobiet i protestować w Polsce powiatowej.

Więcej

O Aborcji bez Granic

❌#ZakazAborcji #22.10.2020 ❗️

Więcej

Powiedz komuś

Zmuszanie do rodzenia dzieci, które będą umierały w męczarniach jest niczym innym, tylko barbarzyństwem❗

Barbarzyństwem, które nie powinno mieć miejsca nigdy i nigdzie, a może nas czekać już za parę dni, w XXI wieku.

Więcej