Tag Archive : Spójnik

25 rocznica zatwierdzenia przez naród Konstytucji RP.

Spójnik i przyjaciele na 25 rocznicy zatwierdzenia Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej.
Bardzo ważna rocznica dla Polski i wielkie święto Lewica🇵🇱

Marcin Grzybowski sekretarzem wojewódzkim

Marcin Grzybowski, członek Stowarzyszenia Spójnik, został wybrany na sekretarza wojewódzkiego śląskiej Nowej Lewicy!

Gratulacje Marcin!

Agnieszka Mastalerz-Madej wiceprzewodniczącą Nowej Lewicy

Agnieszka Mastalerz – Madej – członkini Zarządu Stowarzyszenia Spójnik, socjaldemokratka, działaczka na rzecz praw kobiet wiceprzewodniczącą Nowej Lewicy w województwie Zachodniopomorskim!

Gratulacje!

Faceci facetom

Marcin Grzybowski ze Stowarzyszenia Spójnik oraz członek Nowej Lewicy z Zabrza udowadnia, że pomaganie jest fajne – w ramach akcji Faceci Facetom (a #ŁyseBrodateLewaki działają na rzecz całego świata).

W hołdzie Ignacemu Daszyńskiemu

W rocznicę śmierci Ignacego Daszyńskiego; współzałożyciela i lidera Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej, premiera rządu lubelskiego, wicepremiera w Rządzie Obrony Narodowej, wieloletniego członka i przewodniczącego Rady Naczelnej Polskiej Partii Socjalistycznej, inicjatora oraz przewodniczącego Zarządu Głównego Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego, marszałka Sejmu, honorowego przewodniczącego PPS, publicysty i pisarza hołd złożył Spójnik.

W imieniu Stowarzyszenia kwiaty złożył członek naszego zarządu Piotr Plebańczyk.

Marcin Szost radnym sołeckim

Marcin Szost, członek zarządu stowarzyszenia Spójnik oraz okręgu podwarszawskiego Razem, został wybrany na stanowisko radnego sołeckiego, w wyniku burzliwych, przedterminowych wyborów w sołectwie Zgorzała.

Tour de Konstytucja w Drawsku Pomorskim

16 października Spójnik współorganizuje Tour de Konstytucja przystanek Drawsko Pomorskie.

Konstytucja to nie tylko sądownictwo i sprawy ustrojowe; Konstytucja to również prawo do mieszkania, zabezpieczenia społecznego i rozdziału państwa od Kościoła. Znajmy swoje prawa! Walczmy o swoje prawa!

Stowarzyszenie Spójnik na Tour de Konstytucja reprezentują:

Łukasz Dudzic – Radny Gminy Bobrowice

Agnieszka Mastalerz-Madej

Marcin Grzybowski

Konferencja Unii Pracy

Stowarzyszenie Spójnik, reprezentowane przez Piotra Plebańczyka, wzięło udział w konferencji Unia Pracy odnośnie zagrożeń klimatycznych oraz przyszłości środowisk lewicowych. Dziękujemy za zaproszenie i interesujące rozmowy!

Jadłodzielnia w Rzeszowie

„Na pomysł ustawienia w Rzeszowie lodówek, do których można przynosić jedzenie wpadli aktywiści zrzeszeni w Stowarzyszeniu Spójnik z Patrycja Pawlak-Kamińska na czele. Projekt wsparli m.in. Michał Sztuk i Agnieszką Chmiel z Wiosna na Podkarpaciu oraz Jolanta Omiatońska i Tomasz Lignar z Partia Zieloni Rzeszów

Źródło: https://www.rzeszow112.pl/…/4524-wnioski-z-osiedla…

In Vitro w Rzeszowie

„Stowarzyszenie Spójnik chce wprowadzić do Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego dofinansowanie do zabiegów in vitro. Z pomocy w ciągu roku mogłoby skorzystać ok. 10 par, a takich, którzy potencjalnie byliby tym zainteresowani, jest w mieście ok. 500.”

Projekt zgłaszany w współpracy z:

Partia Zieloni Rzeszów

Michał Sztuk

Wiosna na Podkarpaciu

https://rzeszow.wyborcza.pl/…/7,34962,27520482,in-vitro…

Z DOŁU DO GÓRY, Z GÓRY NA DÓŁ

Od razu, na początku przepraszam za earworm, który się niektórym włączy po przeczytaniu tego tytułu, natchnęły mnie bowiem do napisania tego tekstu wakacyjne wydarzenia z ostatnich dni.

Pierwsze, to kolejna smutna rocznica śmierci wybitnej polskiej piosenkarki Kory Jackowskiej… jak ten czas leci. Wtedy też było ciepłe, choć troszkę deszczowe lato i jej śmierć niespodziewana, bo do końca z nadzieją, że da radę, że ona taka twarda, że pomniki nie rozpadają się w proch i pył od jednego uderzenia. Wtedy puściłem sobie ten utwór – „Falowanie i spadanie… Miraż tworzenia, Złuda istnienia”. Brakuje jej dziś, pewnie będzie nam jeszcze długo brakować, była bowiem głosem pokoleń.

Rzeczą drugą, która pokazała jak płynne i złudne są oczekiwania, było tąpnięcie w sondażach. Wejście Tuska wyraźnie pomieszało szyki Hołowni, który mościł się już na pozycji największej siły opozycji i budował oparty na własnym nazwisku kolejny „ruch lidera… (tu wstaw nazwisko)”. Poleciało w sondażach szymonitom mocno, Hołownia próbuje walczyć, ale Donek jest jednak już od niego o dwie długości i skubie z opozycji gdzie się da. Podskubał też słupki Lewicy, a jego padawani krzyczą, że oczywiście to wina blatowania się Czarzastego z Morawieckim i sprzedania się za srebrniki. No cóż, nad tym ostatnim rozwodzić się szkoda, bo sam konstrukt przyczynowo-skutkowy jest tak realny, jak wiara w to, że Tusk odbierze elektorat PiSowi. W każdym razie zamieszanie jest poważne, a na Lewicy pojawiły się odgórne siły, które patrzą na „Powrót taty” z równym wzmożeniem uczuciowym, jak ten który możemy obserwować u fanbojów Platformy. Gdy wyczekiwany ranki i wieczory Donald powrócił, to okazało się, że chór wujów się otworzył i rozsypał. „Ulubieniec” młodych lewicowców, czyli Leszek „Uśmieszek” Miller, który – jak głosiła legenda – onegdaj miał łóżko polowe w TVN, wygłaszający sążniste filipiki anty-czarzastowskie, panowie w niebieskich garniturkach, którym ideologicznie bliżej do PO niż do Lewicy, próbujący wzniecać burzę i zachowywać się jak tuwimowskie dwa wiatry. Cały ten „Sturm und Drang” ewidentnie wygląda jak zaloty żabiorów w rowie melioracyjnym pod Ostrołęką – kto się bardziej nadmie i kto głośniej zarechocze. Tylko Donald jakiś cichy, jak nie przymierzając Cichy Don.

Ale czy wiejące górą wiatry sprawiają, że na dole cicho? Otóż nie, bo na dole inne są priorytety, inne realia i przede wszystkim inna jest energia. Na dole, w dalekim od sporów góry miejscu, w bastionie prawicowego polskiego naszyzmu, w Rzeszowie, spotkaliśmy się na Festiwalu Lewicy. Dyskusje, panele, integracja, wachlarz tematów, który każde lewicowe serduszko zmusza do szybszego bicia. Śmiech, ale i często refleksja, wspomnienia i plany na przyszłość. Od reprezentantów Zielonych, przez razemków, wiośniarzy, sldowców, związkowczynie i związkowców, działaczki LGBT, po KOD, lokalne aktywistki i samorządowców. Wyjechaliśmy z wieloma przemyśleniami, nowymi znajomościami, szczęśliwi i zmęczeni. Posłanki i posłowie, uczennice, studenciaki, młodzi i ci ciutkę starsi, kudłaci i łysi (ale brodaci) ,wzięli ze sobą bagaż nowych doświadczeń, informacji i pomysłów do działania, a także wiele pozytywnych emocji i wsparcia, bez którego byłoby nam trudniej.

Podsumowując ten event posłużę się parafrazą pięknych słów Antoniego Kroha „Każdy coś dawał, każdy brał… księgowych nie zatrudniano”.